Renata Kutera
1
2
3

Biografia

Renata urodziła się roku 1958 w Starachowicach, jako piąte dziecko i jedyna córka w rodzinie. Z wykształcenia psycholog, a z pasji muzealnik. Szkołę podstawową i liceum ukończyła w rodzinnym mieście. Na studia wybrała Kraków, gdzie ukończyła psychologię. W zawodzie pracowała bardzo krótko, ale nie żałuję, bo nieczuła się w tej pracy do końca spełniona. Męża poznała w Krakowie, jeszcze w trakcie studiów. Zakochali się w sobie od pierwszej rozmowy, a po trzech latach wzięli ślub. Zamieszkali razem w Skopje. Ich syn urodził się w Polsce, ale wychował się już w Macedonii. Renata musiała czekać siedem lat na pierwszą pracę i piętnaście lat na przyznanie jej obywatelstwa macedońskiego. Pracowała przez wiele lat w Muzeum Narodowym Macedonii, w trakcie tej pracy rozpoczęła marketing muzealny, popularyzując macedońską sztukę. Obecnie pracuję w Muzeum Matki Teresy w Skopje. W dalszym ciągu rozwija się w zawodzie muzealnika. Nie wyklucza, że wspólnie z mężem emeryturę spędzą w Polsce.

Przed migracją

Urodziła się w mieście Starachowice, jako piąte dziecko w rodzinie. Była ukochaną, młodszą „siostrzyczką” czterech starszych braci, jeden z nich zmarł przed piętnastoma laty. Relacje z rodziną zawsze były pozytywne, do dziś pozostaje z nimi w bliskim kontakcie. Wspomnienia z dzieciństwa, ma dobre, lubiła swoje życie w Starachowicach. Tam chodziła do szkoły podstawowej i średniej. Miała dużo koleżanek i kolegów, ale te znajomości się po latach rozluźniły, gdyż wiele osób wyjechało ze Starachowic. Jej bracia wybierali na studia życie w Warszawie lub Wrocławiu, ona jako pierwsza zdecydowała się na Kraków, to miasto ją przyciągało do siebie. Po latach tą samą uczelnie wybrał jej syn. Był rok 1977, Renata dostała się na psychologię i zamieszkała w krakowskim domu studenckim. Nauka nie należała do najłatwiejszych, dużo przedmiotów ścisłych oraz stricte medycznych, ale dla niej to był wspaniały okres w życiu „..generalnie, bardzo pozytywnie, i Kraków i studia.., mnóstwo ludzi człowiek poznaje i ma poczucie, że się z każdym dniem rozwija” . Naukę była zmuszona przedłużyć o kilka miesięcy, ponieważ kiedy była na ostatnim roku, w Polsce wprowadzono stan wojenny, a studia na jakiś czas zawieszono. Jako psycholog pracowała w swoim rodzinnym mieście, ale było to bardzo rutynowe zajęcie polegające m.in. Na robieniu testów psychologicznych pod konkretne grupy zawodowe. Po odejściu z tej pracy, Renata już nie powróciła do zawodu psychologa.

Migracja — motywacja

Pewnego zimowego dnia w krakowskim akademiku, w mało romantycznym miesjscu jakim jest łazienka, Renata zapoznała swojego przyszłego męża. Spotkali się w tym, a nie w innej przestrzeni, dlatego że, on przyechał do Krakowa, z kolegą, który miał w tym mieście dziewczynę. Nie mogli zatrzymać się u niej, wiec wybrali dom studencki. Renata przyznaję, że wówczas niewiel wiedziła o Macedonii, ale nowa znajomość zachęciła ją do nadrobienia zaległości. Od pierwzej chwili się sobie spodobali i umówili sie na randkę „Usiedliśmy w „Wierzynku“ w Krakowie, i po pierwszej romowie miałam wrażenie, że znam człowiek sto lat“. Z początku komunikacja webalna była utrudniona „..i jak czegoś nie rozumieliśmy, to sobie to rysowaliśmy“ , niestanowiło to jednak zbyt dużego problemu, ponieważ czuli, że są dla siebie pokrewnymi duszami On wrócił do Macedonii, a ona kontynuowała studia. Przez trzy lata tworzyli związek na odległość. Pisywali do siebie listy, a jeżeli tylko była taka możliwość, widywali się na żywo. W 1983 roku, Renata przyjechała na urlop do Jugosławii gdzie została zaskoczona oświadczynami. Potrzebowała 2-3 tygodni, na przemyślenie decyzji o małżeństwie. Gdy już powiedziła „tak“, postanowiła nie wracać. Napisała do rodziców list z wyjaśnieniem i prośbą o załatwianie nie zbędnych dokumentów. Do Skopje przyjechał jej ojciec, ale bez wszytkich papierów, więc młodzi mieli najpierw wesele, a potem ślub, który odbył się w Polsce.

Migracja – adaptacja

Będąc w ciąży wyjechała na dłużej do rodzinnego kraju. Mąż z wykształcenia archeolog, miał taką pracę, że często wyjeżdżał, a ona w tym okresie chciała być bliżej swojej mamy. Ponownie do Skopja przyjechała, gdy jej syn miał rok i trzy miesiące. Przez pierwszy okres życia w nowym miejscu prawie wszystko ją zachwycało, słońce, ludzie, kultura. Jedyne co jej przeszkadzało, to zbyt duża ilość śmieci na ulicach. Zamieszkali w dzielnicy, gdzie było bardzo dużo małżeństw z małymi dziećmi. Uczyła się języka razem ze swoim synkiem, nawiązywała przyjaźnie z innymi matkami. Razem z mężem starali się prowadzić aktywne życie towarzyskie. Kontakt z ojczystą mową utrzymywała poprzez relację z innymi Polkami zamieszkałymi w Skopju. Od samego początku czuła się dobrze w Macedonii, ale brakowało jej pracy, którą udało jej się podjąć dopiero po około siedmiu latach. Pierwsze zajecie zarobkowe, to praca pedagoga, w Muzeum Narodowym. Renata postanowiła rozwijać się zawodowo właśnie w kierunku muzealnictwa „jak zaczęłam pracować w muzeum, to stwierdziłam, że jest bardziej pozytywna strona życia, to jest właśnie sztuka, muzeologia, także bardziej się odnalazłam w muzeologii”. Doszła do wniosku, że w Macedonii jest dużo zabytków, można by było spróbować rozkręcić marketing muzealny. Jej celem było spopularyzowanie sztuki macedońskiej, poprzez kopiowanie takich zabytków jak np. Menada tetovska. Jej pomysł nie cieszył się z początku wielkim poparciem, ale obecnie każdy turysta odwiedzający Macedonię, ma możliwość zakupu pamiątki, która naprawdę wiążę się z tym miejscem.

Życie codzienne w Macedonii

Jest bardzo przywiązana do tradycji polskich, więc święta obowiązkowo, urządza tak jak się je robiło w jej domu rodzinnym. Wiara jest dal niej bardzo ważna w życiu, regularnie bywa na mszach w robionych w obrządku katolickim. Z synem starała się rozmawiać po macedońsku, ale znam on świetnie język polski m.in. Dzięki wakacjom spędzonym u dziadków w Starachowicach. Praca w Muzeum Narodowym pochłonęła ją do tego stopnia, że postanowiła wykorzystać możliwość zrobienia studiów podyplomowych na Uniwersytecie Jagiellońskim dotyczących zarządzania w kulturze. Od kiedy tylko sprowadziła się do Macedonii nawiązała znajomości z Polakami mieszkającymi w Skopje i jak tylko Towarzystwo Polonijne organizowało np. Wystawy artystów Polskich (grafika, plakat, karykatura malarstwo), ona z chęcią się angażowała. Brała również aktywny udział w promowaniu macedońskiej sztuki „Organizowaliśmy wystawę Ikon Macedońskich… To było wystawione w muzeum Czartoryskich w Krakowie, ja tłumaczyłam katalog.. Organizowaliśmy wystawy w Muzeum Narodowym, takich terakotowych Ikon, później w Muzeum Etnograficznym, w Warszawie, wystawę dotyczącą kultury ludowej Macedonii”. Obecnie piastuje kierownicze stanowisko w Muzeum Matki Teresy, taką propozycję otrzymała od obecnej Minister Kultury, która doceniała jej wkład w rozwój Muzeum Narodowego. Dwie najważniejsze osoby w jej życiu, to mąż i syn. Wspólnie partnerem rozważają możliwość zamieszkania na emeryturze w małym miasteczku, lub na wsi w Polsce m.in. Po to żeby być bliżej syna, który obecnie przebywa na studiach doktoranckich w Norwegii i być może tam zamieszka na stałe.

Tożsamość

Renata podkreśla, że nikt nie może ma prawa powiedzieć jej, czy drugiej osobie kim jestem i narzucać mu tożsamości, ale Polką czuję się stuprocentową. Jest dumna ze swojego kraju. Uważa Polaków za patriotów, którzy wyzbyli się kompleksów i mimo, krótkiego członkostwa nie czują się w UE, jako naród drugiej kategorii. Uważa jednak, że Polacy spożywają zbyt dużo alkoholu. Macedończyków postrzega jako ludzi o przyjaznych, ciepłych i bezpośrednich. Zawszę z chęciom przyjmują gości nawet tych nie zapowiedzianych, co działa w obydwie strony, odwiedzają swoich znajomych, czy sąsiadów, bez wcześniejszego uprzedzenia, bywa czasami dla niej męczące